enczsksiplhudeitsvhrespt
/ plgłówne menu
jesteś tutaj Theatre database
EN | PL

Teatr w Pałacu Radziwiłłów

także Pałac Rady Ministrów (1918-1939, 1945-1989), Deutsches Haus (1940-1944), Pałac Radziwiłłów (1674-1818), Pałac Namiestnikowski (1818-1918), Pałac Koniecpolskich (1641-1661), Pałac Prezydencki (od 1993...), Pałac Lubomirskich (1661-1674)
historia teatrugaleriadane techniczneoryginalne wyposażenie

ważne wydarzenia

(więcej)1920 | przebudowa w latach 1818–1920

architektem odpowiedzialnym za projekt przebudowy był Chrystian Piotr Aigner; obecna klasycystyczna fasada Pałacu pochodzi z czasów owej przebudowy


(więcej)1852 | pożar

odbudową kierował Alfons Kropiwnicki


(więcej)28.2.1674 | odkupienie Pałacu od potomków Jerzego Lubomirskiego przez podkanclerza i hetmana polnego litewskiego Michała Kazimierza I Radziwiłła

Mimo zapłaty w wysokości 20 000 złotych Radziwiłłowie dopiero po 12 latach stali się jedynymi właścicielami dawnego majątku Koniecpolskich. Kupno udziałów utrudniała druga żona Lubomirskiego i jej dzieci


(więcej)1689 | remont pałacu

pracami kierował  Giuseppe Belotti; nie ma pewności czy rzeczywiście ów remont miał miejsce


(więcej)1728 | generalny remont groty, pod którą biło źródło

Pracami kierował włoski architekt Dominik Cioli


(więcej)1740 | naprawy i drobne remonty m.in. naprawa kominów

(więcej)1643 | ukończenie budowy pałacu

osoby

(więcej)Konstanty (Constantino) Tencalla |Architekt
Reperezentant wczesnego baroku rzymskiego; architekt na dworze króla Zygmunta III i króla Władysława IV

(więcej)Christian Piotr Aigner |Architekt
Architekt i teoretyk architektury. Studiował w Rzymie. Był stypendystą rządu polskiego. Reprezentował dojrzały klasycyzm.więcej

(więcej)Alfons Kropiwnicki |Architekt

Studiował na wydziale Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Warszawskim. Uczestniczył w budowie Teatru Wielkiego. Od 1843 roku był budowniczym Warszawy.


historia

„Zburzenie Operalni sprawiło, że nowy budynek teatru publicz­nego stał się dla stolicy sprawą wielkiej wagi. Toteż nowemu przed­siębiorcy teatralnemu postawiono za cel budowę takiego gmachu. Ale oczywiście łatwiej było jakiś istniejący budynek dla tego ce­lu przystosować, niż wznosić nowy. Toteż kiedy do Warszawy przy­jechał w r. 1773 austriacki przedsiębiorca i aktor Józef von Kurz-Bernardon, zwrócono mu uwagę na monumentalny pałac Radzi­wiłłów na Krakowskim Przedmieściu (…), ówczesną własność księcia Karola Radziwiłła Panie Kochan­ku. Wzniesiony w r. 1643 przez Stanisława Koniecpolskiego, prze­szedł następnie na własność Lubomirskich i Radziwiłłów. W okresie kiedy rozebrano już budynek saskiej Operalni, pałac służył właścicielowi stale przebywającemu w swych litewskich włościach tylko jako rezydencja warszawska, a więc potrzebna wyłącznie w czasie pobytu księcia w stolicy. Wielka pałacowa sala na I pię­trze nadawała się doskonale na widownię przyszłego teatru. Przed­tem już wynajmowano budynek zarówno na mieszkania, jak i na reduty.

Teatr trzeba było jednak urządzić. Toteż kiedy w 1773 r. Kurz wynajął budynek <na wystawienie theatrum, sprzętów do niego należących i reperację pałacu Radziwiłłowskiego>, wsparł go <kre­dytem i gotowizną> kamerdyner Stanisława Augusta, starosta piaseczyński Franciszek Ryx, nie bez cichego popracia króla. Od 21 lutego do maja 1773 odbywał się remont pałacu i jego adaptacja dla celów teatralnych. W kwietniu 1774 Kurz teatr otworzył. Przed­tem jednak ktoś postarał się, aby informacje o nowym teatrze do­tarły do publiczności. Oto suplement do gazetki pisanej z Warsza­wy ok. 15 kwietnia 1774 r. donosił: <Teatrum w pałacu Radziwiłłowskim już wyporządzone, czyli wyprzątnione, w sali wielkiej, gdzie się olim obydwie sceny delegacji dwóch, Repninowskiej i te­raźniejszej, odprawiały. Loże porobiono dość pięknie, ale te dla małości ich drogie mocno, po czterechset czerwonych złotych na rok jedna rycztałtem kosztować będzie. Parter 9 złotych, najwyż­sze loże, czyli ostatnie, po kilka złotych za jeden raz. [...] Że zaś teatrum, nie mogące nad 200 osób na parterze, w lożach drugie tyle albo i mniej objąć, mało by importowało i ściągało tam osób, otóż wymyślają tu na klub nowy, ale już nie literacki, jak bywał przed­tem, lecz na karty i wszelkie inne zabawy, jakie naturalnie mogą być przy komedialni. Mówią tu, że dopraszali się antreprenerowie tego teatrum Króla JMci, jakim by gustem chciał, aby loża dla nie­go była dekorowana. Odpowiedź miał JKMć, że żadnej nie potrze­buje, ponieważ tam nigdy nie będzie. Jako też i nie ma na czym bywać w powszechnym kraju i osoby swej umartwieniu.> Przy przebudowie pałacu na teatr działał budowniczy Gottfried Bittig.

Swoją antrepryzę otworzył Kurz 30 kwietnia 1774 r. operą Goldoniego i F. L. Gassmanna L’Amore artigiano. Niedługo jednak działał przedsiębiorca austriacki. Już w czerwcu tego roku sejm przyznał księciu Augustowi Sułkowskiemu przywilej pod nazwą: Theatrum publiczne i pałac redutowy. W zamian za zobowiązanie wzniesienia własnym kosztem gmachu teatralnego, na posesji wła­snej zwanej Nowy Sułków, nowy antreprener miał pobierać 1000 zł pol. grzywny za każde widowisko czy zabawę publiczną, która odbyłaby się poza terenem Sułkowa. Kurz zatem musiał z dyrektorstwa teatru ustąpić.

Jednak Sułkowski nie myślał na razie rozpoczynać kosztownej budowy gmachu teatralnego – rozwiązał problem przy pomocy pomieszczenia już istniejącego. Za taki budynek odpowiadający wymogom większych zebrań publicznych uważał i on pałac Radziwiłłów. Z Taksy opłacania miejsc zamieszczonej w Pozwoleniu otwarcia komedii w pałacu Radziwiłłowskim z dnia 24 kwietnia 1775 r. wynika, że w teatrze znajdowały się: loże parterowe, loże pierwszego i drugiego piętra, galeria, paradyz oraz miejsca na parterze. Sala obliczona była na około 500 widzów. Współcześni zgod­nie podkreślają duże rozmiary teatru. Ponadto w pałacu znajdo­wały się sale redutowe oraz siedziba Klubu Szlacheckiego. Ów klub, założony w r. 1774 na wzór klubów angielskich, tworzyło ekskluzywne grono osób z najwyższej arystokracji, zbierające się <dla zabawy, a nawet dla porozmawiania o interesach>. W pałacu miał siedzibę w <pokojach przylegających do nowego teatru>. Mo­żna tam było – za duże pieniądze – grać w gry hazardowe, posilać się itp. Wszyscy członkowie mieli stałe karty wstępu; bez nich nikt do klubu nie był wpuszczany. Z regulaminu klubu do­wiadujemy się, że w czasie przedstawienia nawet członkowie klubu nie będą doń mogli wejść, jeśli nie opłacą biletu wstępu na wido­wisko. Wydaje się zatem, że pomieszczenie klubu dysponowało tylko jednym wejściem: przez widownię teatru.

W czerwcu 1775 znowu w teatrze prowadzono roboty. <Na te­atrze canal blachą obito> oraz <przerżnięto i odmieniono budę cu­kierniczą>. Wtedy też, kosztem 11269 zł, zbudowano jednak mo­narsze loże, z oddzielnym wejściem po schodach oraz z gabinetem przed nią. Nadzorcą całości przedsięwzięcia był jak poprzednio Franciszek Ryx. Wtedy także zrobiono wiodącą do tej loży drogę, przechodzącą przez cmentarz kościoła karmelitów.

Z zachowanych rachunków możemy także wnosić, jak wygląda­ła nie tyle loża, ile gabinet przed nią. <Nowe schody>, którymi wchodziło się do loży, miały dwa okna (<dwa ramy do okien>); wieczorem wejście to oświetlano świecami (<rynsztunek z trzech łokci wszwyż do postawienia lichtarzy>). Lożę królewską zasła­niały firanki, a podłogę przykrywał dywan. Dwie portiery na miedzianych kółkach kryły korytarzyk wytapetowany wiedeńskim płótnem. Zielona zasłona oddzielała go od gabinetu nazwanego w rachunku <garderobą>). Pomieszczenie to urządzono <mebla­mi zakupionymi od Hampelna>, ponadto ustawiono tam machoniowy stół z szufladami, małą sofkę, a na ścianach powieszono czte­ry lustra <dwuramienne> (zapewne trzyczęściowe, z ruchomymi skrzydłami), przybrane kwiatami (<garni de fleurs avec des cha-peaux de theatre>).

Teatr w pałacu Radziwiłłowskim czynny był do r. 1778. Oto co o okolicznościach jego likwidacji pisze w Dziejach Teatru Narodo­wego Wojciech Bogusławski, który pamięta go dokładnie, bo w tym właśnie roku zamieszkał w pałacu Radziwiłła i debiutował na je­go scenie jako aktor, a w kilkanaście dni później jako autor. <Te­atr publiczny aż do tej chwili jeden tylko w całym mieście był w pałacu księcia Karola Radziwiłła wojewody wileńskiego. Ten książę, po ukończeniu konfederacji barskiej ciągle mieszkający w Paryżu, nie obiecywał wcale powrotu do ojczyzny, kiedy oto za­rządzający dobrami jego odebrali niespodziewanie rozkaz wyporządzenia pałacu w Warszawie dla powracającego pana. Rozkaz ten nadszedł już wtenczas, kiedy książę Radziwiłł ledwo o kilkana­ście mil od stolicy był oddalonym. Zapowiedzenie prędkiego ustą­pienia z pałacu nie tylko przedsiębiorcę [Montbruna], ale i wszy­stkich artystów w podziwieniu i smutku pogrążyło. Nie pomogły żadne przełożenia, żadne ofiary. W czterdziestu ośmiu godzinach musiały ustąpić z pałacu wszystkie teatralne osoby, a w przecią­gu jednego tygodnia w oczyszczonej z zwalisk teatru sali tego gmachu nawet śladów świątyni, w której Thalia z Melpomeną miały siedlisko.> Mimo licznych interwencji oraz oporu aktorów, którzy zabarykadowali się w pałacu, tak że straż marszałkowska musiała go zdobyć, aby wprowadzić prawego właściciela, teatr zna­lazł się bez siedziby.

Radziwiłł przede wszystkim odnowił zniszczony pałac. W r. 1779 – jak wiadomo – otwarto nowy gmach teatru na placu Krasiń­skich. Ale kiedy w Warszawie pojawiali się aktorzy cudzoziemscy lub przedsiębiorcy innego rodzaju widowisk, instalowali się w siedzibie dawnego teatru. Dalej też urządzano tam reduty. Od wio­sny 1781 r. w teatrze w pałacu Radziwiłłowskim występował zes­pół aktorów niemieckich pod dyrekcją Józefa Constantiniego. W sierpniu tegoż roku na tej scenie po raz pierwszy w Warszawie ujrzał światło rampy Hamlet, grany w przeróbce Schrödera pt. Hamlet, Prinz von Danmarh.

W r. 1789 książę Karol Radziwiłł wydał w swoim pałacu wspa­niałą ucztę dla uczczenia rocznicy koronacji Stanisława Augusta. Przepych ustrojonego wnętrza był niebywały. Tańczono wówczas w <gmachu, w którym bywał teatr>, oraz w trzech <ogromnych salach redutowych złączonych w jedną amfiladę>. Po r. 1790, po śmierci księcia Panie Kochanku, nadal wynajmowano pałac na te­atr.

W listopadzie r. 1793 teatr był schronieniem gabinetu figur wos­kowych przywiezionych z Paryża, gdzie szczególnie polecano uwa­dze publiczności <Marata w wannie zabitego przez Charlotte Corday>.

W r. 1794 w lipcu, w czasie insurekcji Kościuszkowskiej, Rada Najwyższa Narodowa wyznaczyła teatr i sale redutowe w pałacu Radziwiłłowskim na lazaret wojskowy, <sądząc iż miejsca te, któ­re dawniej służyły do uciech i zabaw, najprzyzwoiciej obrócone być mogą na schronienie cierpiących dla ojczyzny i wolności rycerzów>.

W latach 1795–1796 oraz w pierwszych latach XIX w. istnieją w pałacu Radziwiłłów dwie sale teatralne. Właściwa duża i mała, wzmiankowana w inwentarzu jako <Pimperle>. Pimperle to naz­wa postaci pojawiającej się po dziś dzień w czeskim teatrze lalek. W lipcu 1792 r. aktor i lalkarz Gerhard Bressler (Presler), znany jako <mały Pimperl>, występuje w Warszawie w pałacu Radziwiłłowskim <od tutejszej małej marionetek kompanii>. Wtedy zapew­ne urządzono teatrzyk dla zespołu lalkowego. Od swego twórcy i pierwszego aktora wziął też nazwę.

W r. 1795 duży teatr miał trzy kondygnacje lóż i parter <tarci­cami wysłany>, na dole znajdował się <skład różnych dekoracjów>. W teatrze małym <pod nazwiskiem Pimperle> było osiemnaście lóż na pierwszym piętrze, na drugim piętrze – galeria <wybita tarci­cami> oraz <ławek na parterze sześć>. Ławki wówczas nie zaw­sze służyły do siedzenia. Oto co mówił o nich jeden z widzów: <Niektórzy młodzikowie po ławkach chodzą i one nogami paskudzą. Człowiek potem na nich usiadłszy zwala suknie. A drudzy wlazłwszy na ławkę stoją i zasłaniają drugim, że widzieć nie mo­gą aktorów.>

Od 11 października 1798 do 23 marca 1799 opiewał kontrakt z Franciszkiem Le Doux, któremu <do tańców i wszelkich przyzwo­itych zabaw> wynajęto <pokojów redutowych pięć z kuchnią, spi­żarnią i piwnicą>. Od listopada 1803 do kwietnia 1804 ten sam antreprener wynajął <teatr komedialny w pałacu z pokojem garderobnym i wszelkimi attencjami do tego teatru należącymi>.

Kiedy w r. 1804 Bogusławski zawierał kontrakt z administracją pałacu Radziwiłłowskiego o najem teatru, była w nim mowa o jed­nej sali (dużej) <z garderobą, w tyle mającą piec i komin, oraz z miejscem do bufetu zrobionym, z wolnym nadto wejściem z ty­łu do garderoby oraz ze wszystkimi dekoracjami [...] z lampami, blachami i kanałami do oświecenia teatru potrzebnymi oraz ze stołkami do lożów, ławkami na teatrze, galerii i paradyzie, z pul­pitami do orkiestry>. Wynajął wtedy Bogusławski także sale re­dutowe, ale <warował sobie>, ażeby <dach nad teatrem oraz wszy­stkie okna i drzwi natychmiast poreperowane były>. Musiał także odnowić wnętrze sali widowiskowej. Wszystko wskazuje na zły stan budynku, który użytkowano zapewne od przypadku do przy­padku.

W r. 1913 Aleksander Rajchman napisał w <Kurierze Warszaw­skim>, że teatr w pałacu Radziwiłłowskim mieścił 600 krzeseł w parterze, lożach i galeriach. Zapewne dysponował materiałami, które do naszych czasów nie dotrwały. Nie zaznaczył jednak, do którego okresu istnienia teatru informacja ta się odnosi.

Zespół Bogusławskiego występował w pałacu do r. 1806. Następnie, w zimie 1806/07, gościł tam zespół aktorów francuskich Fouresa. Francuzi byli bojkotowani przez zwolenników Bogusław­skiego, a popierani przez towarzystwo ks. Józefa spod Blachy. Na widowni teatru zawrzały zacięte boje. Na początku 1806 r. prze­ciwnicy Francuzów wrzucili do pieca <coś niezmiernie śmierdzą­cego>. Na innym przedstawieniu publiczność Francuzom gwizdała <na świsteczkach>. Na jednym z przedstawień na widownię wkro­czyła policja pruska godząc zwaśnionych przy pomocy broni.

W sezonach 1815–18 grali tu aktorzy francuscy i polscy. Pola­cy w lipcu 1816, ze względu na remont przeprowadzany w gma­chu Teatru Narodowego na pl. Krasińskich. W lutym 1818 r. na scenie teatru wystąpił po raz pierwszy publicznie ośmioletni Fry­deryk Chopin, zapewne w dużej sali teatralnej. Wykonał koncert Wojciecha Gyrowetza, a dochód przeznaczono na cele dobroczyn­ne.

W kilka miesięcy później pałac kupił od Radziwiłłów rząd Kró­lestwa Kongresowego i po przebudowie wg planów Chrystiana Pio­tra Aignera przeznaczył go na siedzibę namiestnika Królestwa. Te­atralne dzieje budynku zakończyły się ostatecznie”.

Fragment publikacji: Barbara Król-Kaczorowska Teatry Warszawy, PIW, Warszawa 1986, s. 26–31.

 

Literatura:

  1. Bania Z., Jaroszewski T., Pałac Rady Ministrów, PWN, Warszawa 1980.
  2. Jaroszewski T., Księga pałaców Warszawy, Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1985.
  3. Król-Kaczorowska B., Teatry Warszawy. Budynki i sale w latach 1748-1975, PIW, Warszawa 1986.
  4. Kwiatkowski M., Ongiś Koniecpolskich, dzisiaj Rady Ministrów [w:] „Stolica”, 1 lutego 1981.
  5. Zieliński J., Atlas dawnej architektury ulic i placów Warszawy. Tom 7 - Krakowskie Przedmieście, Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, Warszawa 2001.

 

 

informacje dodatkowe

nie wprowadzono żadnych informacji

Dodaj informacje

nazwa będzie opublikowana

Email nie zostanie opublikowany

Informacja: Informacja o teatrze musi zawierać minium 10 znaków.

fiveplusfive=